Podczas realizacji III modułu projektu czytelniczego „Czytam z klasą” mieliśmy okazję wykazać się niezwykłą kreatywnością podczas opracowywania lektury „Detektyw Pozytywka” . Po cyklu zajęć i poświęconych tej książce tworzyliśmy „lekturę na wieszaku”. Jest to ciekawa metoda aktywizująca, dzięki której można zebrać informacje o lekturze (np. o bohaterach, miejscach i czasie akcji, problematyce) w nietypowej formie i umieścić je na wieszaku, który staje się dzięki temu mobilnym kompendium wiedzy. Tworzyliśmy teksty, rysunki i inne elementy, które umieszczaliśmy później na wieszaku. Po wykonaniu ciekawych form doskonaliliśmy umiejętność wystąpień publicznych prezentując wszystkim swoje prace.
Nowa formuła omówienia lektury przypadła nam do gustu i zapewne wpłynie to na lepsze zapamiętanie treści lektury.
Serce z papieru diy- papieroplastyka.
Wszystkiego kolorowego !
W minionym tygodniu rozmawialiśmy o konieczności ochrony środowiska, o tym jak człowiek wpływa na środowisko, w którym żyje? Omówiliśmy szkodliwe i przyjazne zachowania człowieka wobec środowiska naturalnego. Opowiadanie „Tu mówi lisek” zainspirowało nas do stworzenia plakatów „Las woła o pomoc” – apelu zwierząt do mieszkańców osiedla.
Dołącz do drużyny Detektywa Pozytywki.
Detektyw Pozytywka to główny bohater naszej lektury. Właściciel i jedyny pracownik agencji detektywistycznej “Różowe okulary”. Choć lubiany przez dzieci, przez dorosłych postrzegany jako nieszkodliwy dziwak. Do swojej obrony wykorzystuje wyłącznie kaktusa, a wodę w zepsutym czajniku próbuje zagrzać na kaloryferze. Jest pasjonatem gry w szachy. Często rozmawia sam ze sobą. Autor lektury pokazuje nam, jak silną bronią jest ludzki intelekt. Detektyw nie potrzebuje żadnych specjalistycznych sprzętów, wszystkie zagadki potrafi rozwiązać po uprzednim zastanowieniu się. Nasz bohater bacznie obserwuje rzeczywistość, błyskawicznie łączy fakty i wyciąga logiczne wnioski. Aby omówić lekturę w grupach zrobiliśmy wspaniałe i oryginalne lapbook
„Wyszła kurka na podwórko,
I zgubiła złote piórko,
Chodzi, gdacze, szuka wszędzie,
Może piórko jest na grzędzie?…”