Agata Kucharczyk 20.05.2026
20 maja uczniowie klas drugich wyruszyli do stajni „Freedom” koło Zgierza, aby naocznie przekonać się, jak pięknymi i dostojnymi zwierzętami są konie.
Na początek poznaliśmy zasady bezpieczeństwa w stajni oraz dowiedzieliśmy się, jak należy o nie dbać. Okazało się, że koń to nie tylko silne i okazałe zwierzę, ale również wymagający „jegomość” – trzeba go wyczyścić, uczesać, wykonać pedicure kopyt, odpowiednio nakarmić i zawsze traktować z należytą uwagą, by nie stała nam się krzywda.
Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się czyszczenie i pielęgnacja, a niektórzy odkryli w sobie prawdziwy talent fryzjerski.
Najwięcej emocji wzbudziła oczywiście jazda konna na kucykach – była odrobina tremy i mnóstwo radości. Kask jeździecki na głowie, wodze w dłoni, nogi w strzemionach i każdy mógł przez chwilę poczuć się jak prawdziwy jeździec, albo przynajmniej bardzo dzielny pasażer.
Nie zabrakło też sportowych aktywności i wyzwań. Był tor przeszkód z hobby horse (czyli koń „na miarę kieszeni”), skoki przez poprzeczkę dla odważnych i sprężystych, rzuty do celu (bo refleks i precyzja też się przydaje w stajni!), a także szalony plac zabaw przygotowujący kondycję do jazdy konnej (osiodłane beczki na utrzymanie równowagi na końskim grzbiecie, ścianka wspinaczkowa wzmacniająca nogi i ręce, trampolina i tyrolka, by wzmocnić całe ciało).
Prawdziwe emocje przyniósł konkurs na łące – zbieranie trawy dla koni. Rozgorzała zacięta rywalizacja: dziewczyny kontra chłopaki! Wynik? Oficjalnie… wszyscy wygrali, choć niektórzy twierdzą, że to konie były największymi zwycięzcami, bowiem był to ich podwieczorek.
Dla uspokojenia emocji zasiedliśmy do stołu, aby dowiedzieć się, że koń nie tylko spożywa świeżą trawę i siano, ale również specjalne pasze, granulaty, zboża i smakołyki w postaci marchewki, buraków i jabłek. Zapomnieliśmy tylko zapytać o suchy chleb…
Po tylu wrażeniach przyszedł czas na regenerację sił przy ognisku z pieczeniem kiełbasek.
Ta wyprawa pokazała nam, że nauka może być świetną przygodą, a kontakt ze zwierzętami uczy nie tylko odpowiedzialności i spokoju, ale też wywołuje ogrom radości.
Wracamy bogatsi o nowe doświadczenia, pełni energii i… z lekkim niedosytem (bo każdy chciałby jeszcze jedną rundę na kucyku ).